Leze sobie teraz spokojnie pod kolderka i umieram z bolu, obudzilam sie z
strasznym bolem gardla i teraz samo polykanie sliny sprawia, ze mam lzy
w oczach. Obudzilam sie w srodku nocy i zaczelam plakac z bolu, hahah
teraz jak sobie o tym pomysle to nie wiem co to mialo byc.
A wiec w tym tygodniu mialam wywiadowke, tu polega ona na tym ze idziesz
z mama lub tata i rozmawiacie z nauczycielem na osobnosci. Czyli
poruszaja temat wszystkich przedmitow no i zachowania. Oceny mam dobre,
nauczyciel chwiali zwlaszcza to jak pisze i jak szybko ucze sie jezykow.
Jedyna rzecz ktora powinnam sie zmienic jest moje zachowanie, musze
przestac gadac na lekcji bo uwag sie troche nazbieralo. A no i jeszcze
trzeba przylozyc sie do wf, nie przepadam i nie rozumiem sportow, ale
wystarczy ze przynajmniej stane sie troche bardziej aktywna a nie moj
dawny sposob "stoj jak slup, nikt nie poda Ci pilki".
W piatek za to bylam a urodzinach kolezanki z klasy i oczywiscie bylo
bardzo przyjemnie i zabawnie. W sobote wieczorem Monaliza napisala
zebym wpadla wiec poszlam do niej. Åsil tez tam byla i tak zajmowalysmy
sie jej bratem albo po prostu siedzialysmy.
A dzis mam zamiar jedynie lezec i czekac na cud kiedy normalnie bede
mogla przelknac cokolowiek. Jestem glodna, ale skoro ja nawet sliny nie
umiem przelknac to az sie boje pomyslec jak bym sobie poradzila z
jedzeniem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz