sobota, 29 marca 2014

po meczu

Heejo :)
Mialam ogolnie juz nie bloggowac, bo gdybym nie czula, ze moje serce bije to myslala bym, ze juz nie zyje. Stopy bola mnie jak cholera .I najbardziej wkurza   mnie fakt, ze przegralismy. Co prawda to nienasza wina. Nas bylo tylko 7 wiec nie moglysmy sie zmieniac. A ja jeszcze bylam jako nie wiem jak to sie nazywa w Polsce , ale bylam tak po stornie wiec musilam latac tam i z powrotem. Na sam koniec trener i rodzice kolezanek smiali sie z mnie, ze latalam tam i z powrotem jak opentana. Jedyne co mi poprawilo humor to lody po meczy z Kariną <33 ILU ;** Zdjecia kiedy bylam u Kariny ma ona wiec jak mi da to je dodam. Teraz ide umierac dalej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz